Dlaczego robisz drugiemu to, co Tobie nie miłe?

Idealny świat, w którym ludzie zawsze są dla siebie mili…nie istnieje. Zbyt wiele czynników składa się na codzienny nastrój, żebyśmy za każdym razem byli w stanie to kontrolować.

Od czego zależy to jak odnosimy się do innych? Czy istnieje jakieś matematyczne działanie, dzięki któremu można by dokładnie określić od czego zależy bycie miłym i które czynniki dadzą zawsze ten sam wynik? Niestety nie. To, jaki stosunek mamy do świata i ludzi zależy od wielu czynników, które tak naprawdę stale się zmieniają.

CHARAKTER

Wiele do powiedzenia ma tutaj sam charakter. Kształtuje się w dzieciństwie i ma decydujący wpływ na to, jak będą wyglądały nasze relacje z innymi. Oczywiście nad charakterem można pracować, jednak w praktyce zmienić można sama nawyki, bardzo ciężko zmienić cały charakter. Jeśli ktoś nie lubi spotkań towarzyskich, to zmuszony do nich – może być niemiły. Są też ludzie z natury zgryźliwi, marudni, malkontenci, złośliwi – łatwo przewidzieć, że raczej będą nieprzyjemni dla otoczenia. Na szczęście większą grupę stanowią ich totalne przeciwieństwa, czyli mili, życzliwi, empatyczni, z pozytywnym nastawieniem do świata. Kontakty z takimi ludźmi są zdecydowanie przyjemniejsze.

NASTRÓJ

Codzienny nastrój można porównać do morza. Raz spokojne, raz wzburzone burzą i sztormem. Czynniki zewnętrzne to pogoda, która sprawia, że na morzu pojawiają się wielkie, mocno bijące o brzeg statków fale. Do takich czynników, które będą wpływały na kiepski nastrój należą np. nieprzespana noc, niewypita kawa, kłótnia z partnerem, niepowodzenie w pracy, spóźnienie na autobus, przypalone mięso na obiad itp. Czynniki zazwyczaj losowe, na które nie zawsze mamy wpływ albo których nie jesteśmy w stanie zaplanować. Polepszyć nastrój potrafią za to: miła wiadomość od partnera, dobre i syte śniadanie, wesoła wymiana zdań z sąsiadem, pochwała szefa, kupno dobrej książki itp. Takie i podobne rzeczy składają się na nasz codzienny nastrój, a ten bezpośrednio na to, czy będziemy tego dnia dla kogoś mili lub nie. Widać tutaj, jak niewiele często zależy od nas samych.

SYMPATIE I ANTYPATIE

Wszyscy, bez wyjątku powinniśmy się kierować zasadą, że nawet jeśli kogoś nie lubimy, to nie okazujemy mu jawnej antypatii. Niestety, zasady zasadami, a życie życiem. Najczęściej jest tak, że jeśli nie lubimy drugiego człowieka, to chociaż w niewielkim stopniu staramy się wbić mu szpilę, natomiast osoby przez nas lubiane mogą liczyć na miłe rozmowy, komplementy i pomocną dłoń w razie potrzeby.

Jak oceniasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *